Relacje z imprez

Brevety

Brevety, brevety, od startu do mety
Choć czasem pogoda ostudza podniety
Nie prędkość, nie średnia, nie miejsce na mecie
Lecz myśl przystąpienia i jazda w brevecie.

Brevety, brevety, od startu do mety
Choć czasem zła forma ostudza podniety
To jednak jest lepsze, niż nocne balety
A walka z lenistwem, ma wielkie zalety.

Brevety, brevety, od startu do mety
Czas gna na początku, tak szybko, o rety!
Nie czujesz zmęczenia i gnasz jak szalony
Czas kończyć i wracać do dzieci i żony.

Brevety, brevety, od startu do mety
Strawiłeś przed chwilą barowe kotlety
Znów wsiadasz na rower i jedziesz zbolały
Nie znajdziesz tu sławy, pieniędzy i chwały.

Brevety, brevety, od startu do mety
Choć wielu dokoła powiada – to bzdety
Ja jednak, znów jadę i trawię kotlety
I widzę w tym wszystkim, już same zalety

[Paweł Pawłowicz]

Brevet Cymru czyli moja debiutancka czterysetka

2 maja 2015, Chepstow

Miała być relacja – voila. Oto jest, dla biegających kobietek, które być może będą chciały trochę pokręcić, dla kolegów i koleżanek, którzy nie jeździli w UK, a których chcę zachęcić, dla wszystkich, którzy lubią posłuchać (poczytać) co u innych słychać ☺

Gwoli wstępu – w zeszłym roku postanowiłam, ze 2015-ty będzie pod znakiem Paris-Briest-Paris. Startuję. Nie myślę za dużo, nie zastanawiam i nie powątpiewam

więcej

Wsłuchując się w mięśnie w pogoni za kotletem

Trzysetka tradycyjnie nocna już od dawna zapowiadała się emocjonująco. Organizatorzy jak zawsze perfekcyjnie przygotowani,

więcej

Brevet 300 Pomiechówek 2015 — relacja prezesa

Pierwsza w tym roku poważna jazda. Ten rok zacząłem leniwie. Zima przebimbana. Na basen nie chodziłem z powodów zdrowotnych. Na cykling i siłownię trochę nie starczyło czasu, trochę motywacji, która spadła odkąd postanowiłem nie jechać PBP. Najbliższym poważnym celem jest BBT 2016, a do niego jeszcze sporo czasu.

Zima była na szczęście łagodna więc kilka razy w styczniu i lutym udało się pojeździć. Ale ze względu na inne aktywności zawodowe i pozazawodowe na koniec marca przejechane nieco ponad 450 km.

więcej

Brevet 200 km w Pomiechówku oczami Piotra R.

Zachęcony przez Jacka postanowiłem po raz pierwszy opowiedzieć jak wyglądał brevet moimi oczami.

Marzenia o udziale w PBP 2015 snułem jeszcze zanim przejechałem BBT 2014. Przygotowaniom do kwalifikacji i startu w tej imprezie podporządkowałem niemal wszystko – odkładałem kasę do koperty, oddałem rower do doposażenia w mniej wyścigowy a bardziej randonneurski (wytrzymalszy) osprzęt, narzuciłem plan treningowy na całą zimę i wreszcie wiosną dodatkowa dietę.

więcej

Relacje filmowe z sezonu 2014

Jak jest na naszych imprezach? Zapraszamy do obejrzenia filmowych relacji z brevetów i naszych treningów z sezonu 2014.

Impresje z sezonu 2014

Brevet 200 km – kwiecień 2014

Brevet 400 km – maj 2014

Trening marzec 2014

Trening kwiecień 2014

Trening maj 2014

Bałtyk Bieszczady Tour 2014 - uciekający cel

Rok 2012 - sierpień

Pod koniec sierpnia przypadkiem trafiłem na stronę 1008.pl. Ale początek był wcześniej.

Sezon 2012 był pierwszym, do którego przygotowywałem się celowo już od stycznia.

więcej

Relacja z brevetu 400 km by Greg

RIDERS ON THE STORM

Z alkoholem radzimy sobie coraz lepiej. Tym razem w przeddzień brevetu spożyliśmy bardzo umiarkowane ilości i postanowiliśmy położyć się spać znacznie wcześniej niż ostatnio. Jakkolwiek udało się to zrealizować to jednak pobudka o 3 nad ranem nie pozwoliła wyspać się w pełni. Ważne jednak, że czuliśmy się dobrze, naładowani energią zaczerpniętą głównie ze zjedzonej wczoraj sterty pierogów (ruskich, na ostro). Gości była umiarkowana liczba, większość czasu w piątkowy wieczór spędziliśmy na wypełnianiu brevetowych dokumentów i omawianiu kolejnych imprez. Kawa, owsianka, jeszcze jedna kawa i trzeba było udać się na start. Poprzedniego dnia panował potworny upał – na Podlasiu temperatura dochodziła do 34 stopni, w sobotę, w dzień startu zapowiadało się wcale nie inaczej – o 4-tej nad ranem mieliśmy już 19 stopni…. Miny nam trochę rzedły, bo z każdym kwadransem robiło się coraz cieplej.

więcej

Ciekawa relacja z brevetu 300 km na blogu "Strąk Man" – czerwiec 2014

 

Po czemu ten rower? Osobista relacja Grzegorza z brevetu 200km (25 kwietnia 2010)

Nieprzypadkowo zdecydowaliśmy o zorganizowaniu naszych brevetów w podlaskim – przyroda tu piękna, ludzie mili, asfalt gładki a samochodów jakby mniej niż gdzie indziej. Z jednej strony zależało nam na należytym rozpropagowaniu naszej imprezy, z drugiej jednak nadmierna liczba startujących mogłaby być kłopotliwa – wszak to nasz debiut, a pierwszy wyścig decyduje o tym czy otrzymamy ostateczną homologację od ACP. Przygotowaliśmy się więc ostro, merytorycznie, mentalnie i sprzętowo, ale nie liczyliśmy na tłumy – liczyliśmy za to na dobrą zabawę.

więcej

Okiem organizatora - reportaż z brevetu 600 km

Po raz pierwszy przyszło mi organizować przejazd nie uczestnicząc w nim jednocześnie. Nie wystartowałem ponieważ odciągnęły mnie inne zawody sportowej natury, ale nie ukrywam – 600 km to dystans, na który trudno byłoby mi się porwać. Z niejaką wdzięcznością wskoczyłem więc w rolę osoby, która dba by zawodnicy na trasie mieli wszystko czego potrzebują.

więcej

Brevet 400 km Chotomów 11-12 maja 2013

4:50
Pobudka. Szybkie mini śniadanko: kromka chleba, jajo i kawałek ciasta. Zebranie przygotowanych wieczorem rzeczy. Rower na bagażnik i można jechać na start.

5:42
Jestem na miejscu startu. Większość z uczestników też już jest. Szybka odprawa, wrzucenie ciepłych ubrań do worka, który będzie zabrany na przepak na 240 kilometrze.

6:00
Ktoś stwierdził: ,,Już szósta - mamy spóźnienie''. Jeszcze parę minut zamieszania, podpisywanie dokumentów, wydawanie kart brevetowych.

więcej

Relacja 200km 20.04.2013 Grzegorz Rogóż

Nie było łatwo z pierwszym brevetem w tym roku. Najpierw bez końca czekaliśmy na wiosnę, później kibicowaliśmy żeby na wyznaczonych drogach stopniał śnieg, a tuż przed rajdem okazało się, że na interesującym nas terenie jest wiele zatopionych gospodarstw. Udało się jednak i 19 zawodników wyruszyło na pierwszy w tym roku przejazd organizowany przez Fundację Randonneurs Polska. Tak naprawdę trasa miała 207 km, jechaliśmy z Chotomowa, do Zakroczymia, Jońca, Ojrzenia i Sochocina a wracaliśmy przez Nasielsk i Pułtusk.

więcej

Po 200 km nie zakąszam! Relacja Grzesia z brevetu 300 km

Cygara, whisky, quad, piwo, mnóstwo jedzenia, piękne kobiety – można by rzec, że drugi brevet zaczął się zwyczajnie. Świadomi jak bardzo wspomniane przyjemności wpływają na nasze możliwości w przeddzień wyścigu staraliśmy się bardziej oszczędzać nasze organizmy i nie doprowadzić się do stanu sprzed 3 tygodni kiedy to organizowaliśmy i braliśmy udział w pierwszym brevecie.

więcej

Relacja z brevetu 200 km, 10.04.2011

BREVET 200
by Gemsi

Mniej więcej rok temu wzięło mnie na jazdę na rowerze poziomym. Najpierw wykonałem pożegnalną wycieczke Warszawa – Hel – Warszawa na rowerze pionowym, a potem zabrałem sie za treningi na poziomie, rozwijałem systematycznie swoje mieśnie „poziome” w międzyczasie poprawiąjąc i budując kolejne rowery. W październiku 201

więcej

Brevet 200km 20.04.2013 relacja Radek Rogóż

Kilka dni przed startem – waham się.

Decyzję o starcie w 200 kilometrowym Brevecie Randonneurs Polska podjąłem dość impulsywnie. Do tej pory zdecydowanie terenowe wyścigi mnie interesowały, a na szosie ostatni raz kręciłem gdzieś w latach 90 tych ubiegłego stulecia. Poza tym wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na to, żebym nie podejmował tego wysiłku. Zaczęło

więcej

Relacja z brevet 200 km, 20 kwietnia 2013 Marian Maciejewski

No to posmakowałem kolejnej formuły jazdy na rowerze tzn. brevetu.

Do tej pory mam za sobą 22 maratony szosowe, zawsze na najdłuższym dystansie określanym jako giga( no chyba tylko dwukrotnie był to dystans mega). W ubiegłym roku z różnych przyczyn był odpoczynek od jazdy długodystansowej, a swoje pasje skierowałem na jeżdżenie na maratonach MTB,

więcej